Nowy rok, nowy sezon, nowy ja…
Po długiej nieobecności pora ruszyć z kopyta. Suplementacja witaminy D, coraz dłuższe dni i częstszy widok słońca dały mi zastrzyk energii do działań. Mam nadzieję, że ten sezon będzie dla mnie łaskawy, owocny i rowerowy. Pojawiło się w mojej głowie sporo nowości. Co konkretnie się w niej dzieje? Otóż… przyszedł Dowiedz się więcej
