Przygotowanie do sezonu rowerowego 2026
Witaj w nowym sezonie rowerowym 2026. Okres zimowy się skończył a przynajmniej mam taką nadzieję. Podczas ostatniej zimy próbowałem swoich sił na śniegu ale odpuściłem. Było nawet przyjemnie aczkolwiek problemy techniczne takie jak zamarzająca przerzutka tylna trochę psuła przyjemność z jazdy. Zimę spędziłem na siłowni na treningach spinningowych (Keiser Cycling w Base Traning Center – swoją drogą polecam). Ciekawy jestem jakie efekty będą w sezonie rowerowym 2026 po tak aktywnej zimie.
Oprócz przygotowania treningowego postanowiłem wprowadzić jeszcze drobne modyfikacje w rowerze. Kupiłem nową, szerszą kierownicę. Tu wybór padł na kierownicę MTB PRO Koryak o szerokości 800mm i wzniosie 20mm. Kierownicę skróciłem do 760mm bo wydawało mi się to najbardziej optymalne. Dotychczas moja kierownica miała szerokość ok 680mm (około ponieważ nie mierzyłem :-)) Jest lepiej, wszystkie elementy się elegancko zmieściły natomiast jeszcze nie przejechałem dłuższej trasy w tej konfiguracji. Staram się jeszcze dostosować wysokość siodełka albo ogólnie ujmując pozycję na rowerze. Liczę, że przygotowania do nowego sezonu rowerowego 2026 będą owocne.
Wyścigowe plany w sezonie 2026
W temacie planów rowerowych na sezon 2026 dzieje się trochę więcej niż w zeszłym roku. Na sezon 2026 planuję wziąć udział w dwóch wyścigach rowerowych. Pierwszy będzie już w kwietniu (a dokładnie 18 kwietnia) i będzie to wyścig VeloKampinos który przejedzie przez Kampinoski Park Narodowy i chce pojechać na dystansie średnim czyli 86km. Drugi wyścig to Mazowiecki Gravel. Impreza organizowana w czerwcu w terminie 20-21 czerwca a start zawodów jest w Warce. Trasa w pętli na dystansie 120km czyli MG120. Lekkie wyzwanie dla mnie ponieważ do tej pory najdłuższą trasę jaką pokonałem na rowerze w terenie to było 85km. Ogólnie jestem dobrej myśli ponieważ na treningach spinningowych potrafiłem (według komputera zintegrowanego w tych rowerach) przejechać również dystans 80km gdzie zajęło mi to ok 2:30 przy czym pierwsza godzina to był trening spokojny w tlenie a później mocne interwały. Podczas wyścigu zakładam spokojną, równą jazdę. Zależy mi na przygodzie a nie wynikach i z takim nastawieniem chcę wystartować.
Rowerowe plany w sezonie 2026
Jeśli chodzi o rowerowe plany to bardzo mocno myślę o zakupie gravela. Ciągnie mnie strasznie w tym kierunku zwłaszcza, że obecny Giant Talon użytkowany jest trochę właśnie jak gravel. Wstawiłem opony preferowane do utwardzonych, suchych, szutrowych nawierzchni. Dodatkowo wleciał przecież amortyzator z blokadą skoku na kierownicy aby usztywnić trochę konstrukcję na płaskich i aby nie tracić mocy podczas podjazdów. Niestety modeli graveli na rynku jest bardzo dużo a i ceny też są momentami z kosmosu ale czuję wewnętrzną potrzebę ogarnięcia tego kosmosu. Mam kilka modelu na oku. Zdecydowanie będę chciał usiąść na każdym, poczuć, zobaczyć i może nawet jak sklep pozwoli to przejechać się. Rozważam nawet wypożyczenie jakiegoś modelu na dzień czy dwa. Więcej konkretów na ten moment nie zdradzam.
Dodatkiem do mojej przygody w sezonie 2026 jest opcja zabierania rodziny z rowerami na wycieczki. Naprawiłem już hak w samochodzie i teraz szukam odpowiedniego bagażnika na hak na 4 rowery. Znowu spory wydatek przede mną ale możliwość zabrania rodziny gdzieś na weekend czy na wakacje w kierunku mojego ulubionego Podlasia wyzwala głód eksploracji i uzasadnia wydatek.
Podsumowanie planów na sezon 2026
Jak widzisz sporo się dzieje i sporo się już wydarzyło. Plany ambitne, ale jak najbardziej są do zrealizowania. Jak zdrowie dopisze (odezwało się ostatnio głośniej kolano, ale jeszcze jest pod kontrolą a przynajmniej mam taką nadzieję) priorytetem jest udział w zawodach rowerowych. Mam nadzieję, że spodoba mi się taka formuła spędzania czasu. Jeśli nie to mówi się trudno. Zawsze to jakieś nowe doświadczenie. Na drugim miejscu jest wypoczynek na rowerze wraz z rodziną i eksploracja Podlasia. Oprócz pięknych terenów do jazdy chcę eksplorować kuchnie i przysmaki regionu. Co z tego wyjdzie? Jak to mawia klasyk „zobaczymy, czas pokaże”.
Do zobaczenia na szlaku albo podczas imprez!
0 komentarzy