Amortyzator powietrzny w starszym rowerze – Rock Shox Recon Silver ma sens?
Mój poczciwy Giant Talon trafił do mnie z uszkodzoną blokadą amortyzatora. Serwis starego widelca kosztowałby tyle, co nowy egzemplarz tego samego modelu, więc naprawa była nieopłacalna. Rozważałem jeszcze samodzielne serwisowanie, ale w sezonie nie chciałem ryzykować dłuższego przestoju. Blokada zawieszenia jest dla mnie ważna – szczególnie w zróżnicowanym terenie – dlatego zależało mi na pełnej sprawności.
Zacząłem szukać nowego widelca. Miałem do wyboru tani zamiennik lub coś lepszego. Zdecydowałem się na Recon Silver RL Solo Air (FS-RCNS-RL-D1) – amortyzator powietrzny MTB z 100 mm skoku i blokadą sterowaną z manetki. Dodatkowo pasował do mojego roweru: klasyczna oś QR 9×100 mm i prosta rura sterowa 1 1/8″. Pełną specyfikację tego widelca znajdziesz tu: Recon Silver RL
Montaż i pierwsze ustawienia
Nie mając odpowiednich narzędzi do przycięcia rury sterowej i nabicia gwiazdki, zleciłem montaż zaprzyjaźnionemu serwisowi. Przy okazji wymieniono też miskę łożyska – mam nadzieję, że całe łożyskowanie zostało ogarnięte. Po odbiorze roweru ustawiłem zawieszenie zgodnie z kalkulatorem producenta: nabiłem ciśnienie, ustawiłem rebound i ruszyłem na testy. Kalkulator znajdziesz pod tym adresem: Rock Shox Tuning.
Jak sprawdza się Rock Shox Recon Silver RL Solo Air?
Blokada działa bardzo dobrze. Manetka jest duża i niezbyt estetyczna, ale wygodna – nie trzeba odrywać ręki od kierownicy. Amortyzator pracuje płynnie, świetnie wybiera nierówności i przyjemnie „syczy” na korzeniach i kamieniach. Trzeba jeszcze dopracować ustawienia pod siebie, ale już teraz komfort jazdy jest znacznie lepszy.
Montaż manetki – nie wszystko idealnie
Niestety, montaż manetki nie był idealny. Musiałem ją przestawiać, bo kolidowała z innymi elementami na kierownicy. Nie znalazłem dla niej idealnego miejsca – zawsze coś przeszkadza. Szkoda, że nie ma alternatywnej manetki pasującej do tego systemu. Może w przyszłości, gdy przejdę na napęd 1x, zwolni się miejsce i problem zniknie.
Jak wrażenia?
Ciągle myślę czy dobrze zrobiłem wybierając ten model widelca w tej konfiguracji. Manetka mnie irytuje, ale praca widelca wynagradza wszystkie moje problemy. Trzeba mieć również na uwadze, że widelec (z resztą jak każdy inny element roweru) należy serwisować. Tu producent podaje konkretne roboczogodziny i rodzaj serwisu jaki należy wykonać. Czy będę robił go sam? Nie wiem jeszcze, ale pewnie tak. To co nie zostało zrobione w serwisie rowerowym to przegląd zerowy. Czytałem, że warto nawet przed montażem taki fabryczny widelec rozebrać i sprawdzić chociażby poziom oleju czy po prostu go wymienić. Na razie jestem bardzo zadowolony.
Czy warto inwestować w amortyzator powietrzny do starego roweru?
Czy było warto? Nie wiem. Jest dużo lepszy, lżejszy i zdecydowanie lepiej pracuje. Swoje kosztował i dosyć mocno podniósł wartość roweru, aczkolwiek w przypadku sprzedaży roweru kasy (wiadomo) nie odzyskam. Pracuje świetnie i daje duży komfort jazdy, tym bardziej że można go dostosować pod swoje warunki i preferencje. A manetka? Działa a to najważniejsze, aczkolwiek w głowie są myśli czy nie lepszym rozwiązaniem byłby widelec z blokadą na goleni. Rozważam zmianę napędu na 1x więc jedna manetka wyleci i w jej miejsce zamontuję tą od amortyzatora i będzie po problemie. Kiedy (i czy w ogóle)? Zobaczymy. Teraz mam zamiar cieszyć się sprzętem.
Dobrego dnia i do zobaczenia na trasie!
0 komentarzy